Jest ikoną tego programu! Michał Olszański (66 l.) od przeszło 20 lat prowadzi „Magazyn Ekspresu Reporterów”. I choć mogłoby się wydawać, że jego pozycja na stanowisku gospodarza Po rocznej przerwie Michał Olszański wraca do telewizji. W nowym programie „Kocham. Przepraszam. Dziękuję” pomoże jego bohaterom wyrazić w wyjątkowy sposób wyra Michał Olszański na łamach 'Faktu' odniósł się do ostatnich doniesień, według których miał w ramach żartu łapać koleżanki z pracy za biust. 'Przyznaję, że tego typu żarty jakieś Michał Olszański został zwolniony z 'Pytania na Śniadania'. Czy to oznacza, że nie zobaczymy go już na antenie Telewizji Polskiej? Jak sam przyznał, 'znalazło się dla niego' miejsce w Za dwa lata zbuntowane oddziały Wojska Polskiego staną przeciwko Ukropolin, wszyscy, którzy noszą broń, staną do wojny domowej z polskojęzycznym wrogiem - głosi Wojciech Olszański, guru środowiska kamrackiego. Kim jest, co zamierza, czy powinniśmy się go obawiać, jak to się dzieje, że bezkarnie sieje nienawiść. Michał Olszański nie poprowadzi Magazynu Ekspresu Reporterów. Chociaż Olszański nie pojawiał się w śniadaniówce, prowadził Magazyn Ekspresu Reporterów. Z programem związany był aż przez dwadzieścia jeden lat. Gdy wydawało się, że nic nie zaszkodzi jego pozycji, władze stacji podjęły decyzję o zakończeniu współpracy. . Dziś obaj walczą o tolerancję dla środowisk LGBT. Udzielają tego wywiadu nie dla sensacji, tylko w ramach tej walki, bo ci, którzy milczą, nie mają racji. Tylko mówiąc głośno, można przekonywać społeczeństwo „normalnych”, że ludzie o innej orientacji seksualnej nie są w niczym gorsi. Między Michałem Olszańskim i jego synem nie zawsze było tak dobrze. Zgodnie przyznają, że dopiero kilka lat temu znaleźli wspólny język i wypracowali przyjacielską relację. Michał i Antek Olszańscy w wyjątkowej rozmowie z Krystyną Pytlakowską opowiedzieli o sile rodziny i planach na przyszłość. Jak psychicznie oswoić się z innością? Antek: To nie było trudne, bo zawsze miałem poczucie, że jestem inny. Ale miałem też świadomość, że w domu, w rodzinie jestem pod ochroną i nikt nie będzie mnie z powodu mojej orientacji prześladował. Zanim rodzice dowiedzieli się, że jesteś gejem, to musiało być dla Ciebie trudne. Bo jak im powiedzieć, że jesteś LGBT, że się nie ożenisz, być może nie będziesz miał dzieci… Michał: Antek miał duże wsparcie z naszej strony, a zwłaszcza ze strony mamy – mojej żony. Magda jest psychologiem, psychoterapeutką, więc wiedziała, że z Antkiem jest trochę inaczej. Jako dziecko chciał mieć Kena i prosił, żebyśmy mu tego Kena kupili. Antek: To nie był Ken, tylko Barbie. Ale bawiłem się też matchboxami i budowałem tory samochodowe. Ale dziś wiem, że rodzicom mogło się wydać dziwne moje zainteresowanie lalkami. Nie miałem jednak poczucia, że to był dla nich jakiś problem. Byłeś mały, mogłeś mieć zaburzoną świadomość swojej płci. Antek: Tak daleko bym się nie posuwał – zawsze miałem pełną świadomość, że jestem chłopcem, nigdy nie chciałem być kobietą. Ale wiedziałem też, i to mając już pięć lub sześć lat, że moja seksualność różni się od seksualności kolegów. Michał: Żartujesz! Pięcioletni chłopiec nie odczuwa jeszcze popędu płciowego. Antek: Jakaś część mnie jednak wiedziała. Gdy oglądałem bajkę, działał na mnie książę, a nie królewna. Patrzyłem na tego księcia jak na obiekt adoracji. Myślałem: Jaki on jest fajny. A nie pomyślałem nigdy: Jaka piękna jest ta księżniczka. Pojawiło się to u mnie bardzo wcześnie. Ale kiedy dorastałem, robiłem się coraz starszy, miałem poczucie, że dzieje się ze mną coś niedobrego, że odbiegam od normy. Miałem już wtedy osiem, może dziewięć lat. I gryzłeś się z tym, że podobają Ci się chłopcy? Antek: No właśnie. Michał: Ale dlaczego myślałeś, że coś z tobą jest nie w porządku? My nie wysyłaliśmy ci takich sygnałów. Antek: To była dziwna sytuacja, uważałem, że my, jako rodzina, w ogóle jesteśmy inni. Michał: Mówimy tu o latach 80. Pracowałem wtedy jako wychowawca w Szkolnym Ośrodku Socjoterapii „SOS” – to był szklany klosz, odgradzaliśmy się w nim od strasznej rzeczywistości stanu wojennego, a później szarego PRL-u. Bardzo kolorowa szkoła. Kadra nauczycielska i podopieczni zaczęli się w różny sposób przenikać. W pewnym momencie nasz dom stał się jakby świetlicą szkolną, zaczął funkcjonować trochę na wariackich papierach. Od rana do wieczora drzwi się w nim nie zamykały. Moi podopieczni często byli już dorośli, mieli problemy z narkotykami, przychodzili szukać pomocy. Każdy uważał, że do Olszańskich można wpaść na kawę i herbatę. A mnie ta atmosfera fascynowała, byłem nią zauroczony. Moja żona mniej. Nie buntowała się? Michał: Powoli dojrzewała do buntu. Pracowała wtedy w ośrodku psychologicznym. Rozumiała, że ma to wpływ na nasze dzieci. Antek: Miałem poczucie, że jestem nietypowy w nietypowej rodzinie. I dobrze mi było z tą świadomością. Michał: Kiedy miałeś cztery lata, zostałem dyrektorem tej szkoły. I już całkiem mnie ta nienormalność pochłonęła. Dobrze, że naszymi dziećmi zajmowały się babcie, a zwłaszcza matka Magdy, która prowadziła tradycyjny, uporządkowany dom. Z kolei moi rodzice mieli wobec wnuków wymagania czytelnicze. Podrzucali im książki i dyskutowali z nimi o lekturach. Nie wiem, jak by sobie moja żona poradziła bez nich, gdy mnie aresztowano w 1982 roku na cztery miesiące za działalność opozycyjną. Antek miał wtedy trochę ponad miesiąc. Miałem poczucie winy, że żona została sama z dwójką chłopców, w tym z niemowlakiem, którego karmiła piersią. Ze stresu straciła pokarm. Antek: Ale nie masz chyba poczucia, że jestem gejem dlatego, że przez pierwsze cztery miesiące mojego życia nie było cię w domu? Profesor Starowicz twierdzi, że z orientacją seksualną już się rodzimy: nie mamy wpływu na to, czy jesteśmy homo, bi, czy hetero. Michał: No widzisz. Ja bardzo za wami tęskniłem. Trudno znosiłem siedzenie w pierdlu, ale pomogło mi to też uporządkować swoje życie. Jak? Michał: Kiedy siedzisz w areszcie i masz czas na myślenie, układasz sobie harmonogram życia, co w nim jest ważne, a co nie. Byłem wtedy jeszcze strasznie młody. Moja żona do dzisiaj ma przekonanie, że okazałem się fatalnym ojcem. Bardzo długo musiałem do tej roli dojrzewać. Teraz Antek mówi, że już mając pięć lub sześć lat, czuł swoją odmienność. Dziwi mnie to trochę, bo nie pamiętam, żebym postrzegał go jako kogoś innego niż jego rówieśnicy. Na podwórku, jak i potem w podstawówce szybko osiągnął dobrą pozycję. Antek: W jakimś stopniu byłem wodzem. Pamiętam pytania, jakie sobie stawiałem: Czy to właściwe, że podobają mi się chłopcy? Toczyłem ze sobą wewnętrzną walkę, a nawet uczestniczyłem w rocznym epizodzie religijnym. Rodzice są ateistami, a ja chciałem – jak reszta klasy – pójść do komunii. Okazało się wtedy, że nie jestem ochrzczony. Postanowiłem więc przed komunią się ochrzcić. Rozmawiałem z katechetką i pamiętam, jak przyszła do naszego domu, a ja uciekłem. Pobiegła za mną, dopadły mnie z mamą i zapytałem wtedy, czy bycie homoseksualistą to grzech. I ona przy mojej mamie powiedziała, że tak. To jest grzech. Pod wpływem katechetki zacząłeś się niepokoić swoją orientacją? Antek: Tak, to również. Potem od religii odszedłem, bo rodzice przeprowadzili się pod Piaseczno i tamtejszy kościół wydawał mi się straszny. Powiedziałem sobie: „Dość! Religia mnie nie interesuje”. Byłem w piątej klasie podstawówki. Michał: I teraz rodzi się we mnie poczucie winy. Bo Antek był nieszczęśliwy, a ja tego nie wyczułem, zajęty zmianą pracy i mieszkania. Pamiętam, że kolegowałeś się tylko z jedną dziewczynką z naszej wsi. Męczyłeś się i cierpiałeś, nie sygnalizując nam, że nie chcesz takiego życia. Dopiero po dwóch latach podjęliśmy decyzję o zmianie szkoły na prywatną. Siedziałeś w domu i myślałeś o tym, że jesteś gejem. To straszne. Antek: Byłem bardzo samotny, nie miałem przyjaciół, nie akceptowałem siebie. Zmiana środowiska mnie dobiła. I to w momencie, gdy zacząłem siebie odkrywać. Nie miałem wzoru, nikogo, kogo chciałbym naśladować. I żadnego wsparcia. W domu też nie? Antek: Dom zawsze był ciepły i wiedziałem, że mnie chcą. Ale rodzicom ujawniłem prawdę o sobie, dopiero, gdy miałem 16 lat. Musiałem do tego dojrzeć. A Twój ojciec nie wiedział, co się w Tobie dzieje. I to pewnie dla Was obu jest bolesne. Michał: Nie skupiałem uwagi na Antku, bo musiałem rozwiązywać bardzo poważne problemy z jego starszym bratem. To naturalne, że rodzice skupiają się na tym dziecku, z którym mają większe problemy. Antek nie awanturował się, nie krzyczał. Jego zachowanie nie było jakąś patologią. Trwał tylko w swojej samotności. Zaimponował mi, kiedy pierwszy raz dostrzegłem jego dojrzałość. Skończył podstawówkę w Piasecznie i padło pytanie, gdzie pójdzie dalej. Ja wtedy byłem mocno usadowiony w oświacie. Chciałem mu pomóc w wyborze, ale on odmówił i znalazł sobie szkołę imienia Kochanowskiego, do której dostał się bez problemu. A w liceum wyprzystojniał, stawał się mężczyzną. Już bywałeś w środowisku LGBT? Antek: Dopiero na początku studiów. W liceum takiego środowiska nie było. Ale nie ukrywałem się przed kolegami, wiedzieli, jaka jest moja orientacja. A ja nie zastanawiałem się, czy jestem gejem, bo dla mnie było to oczywiste w stu procentach. Nie byłem z tego zadowolony. Miałem poczucie, że czeka mnie trudne życie. I że mam przechlapane. Gdy byłem młodszy, myślałem, że być gejem to coś złego. Potem zmieniłem myślenie. Wiedziałem, że trzeba się z tym pogodzić. Michał: Nie obawiałeś się, jak ja to przyjmę? Antek: Nie przypominam sobie strachu przed wami. Miałem poczucie, że w domu zyskam akceptację. Michał: Nie było takiej sytuacji, że siedzimy przy stole i Antek nagle mówi: „Mamo, tato, jestem homoseksualistą”. Twoja mama zresztą wiedziała to od razu. A do mnie też zaczęło to docierać krok po kroku. I jeżeli się o Antka bałem, to tylko tego, jak on sobie da radę. Wiadomo przecież, w jakim kraju żyjemy, jak to środowisko jest szykanowane. Antek: Wtedy już mieliśmy za sobą czas, kiedy ja, dorastając, nienawidziłem ojca młodzieńczą zbuntowaną nienawiścią. Miałem na niego alergię, a on na mnie. Ale nie miało to nic wspólnego z seksualnością. Michał: Chodziło o to, że ostentacyjnie prowokowałeś mnie i swoje otoczenie. Czesałeś się w wystrzępione kucyki, ubierałeś się przedziwnie. Ale dlaczego tak mnie nie lubiłeś? Antek: Nie wiem. Może dlatego, że naruszałeś moją przestrzeń. Narzucałeś mi obowiązki i normy. Michał: A ja uważałem, że cię wspieram, chociażby tym, że jeżdżę na wywiadówki w twoim liceum. Ten Twój bunt trwał do matury? Antek: Do matury i dłużej. Michał: No nie, przestańcie! Zrobiłeś maturę, poszedłeś na kulturoznawstwo, dokonałeś wyboru. Uważałem, że między nami już jest sztama. Antek: Sztamę to zaczęliśmy mieć dopiero 10 lat temu, kiedy moje stosunki z rodziną się unormowały. Michał: A może wtedy, gdy wyjechałeś do Anglii? Który to był rok? Antek: 2004. Wtedy zaczęła się moja samodzielność. Pracowałem dwa lata za barem, gejowskim oczywiście. Michał: Zapytałem otwarcie, czy jesteś gejem, czy nie. Antek: Odpowiedziałem, że jestem i „nara, bo muszę biec”. Michał, jak to przyjąłeś? Michał: Uważałem, że to kolejny bunt, szpila, którą mi wbija. Nie dość, że jest dziwadłem i nosi dziwne ubrania, że chodzi swoimi ścieżkami jak dziki kot, to jeszcze mówi ojcu, że jest gejem. Taka manifestowana niechęć i zrobienie mi na złość. Nie uwierzyłeś synowi? Michał: Nie mogłem powiedzieć, że mu nie wierzę, bo Magda powtarzała mi wielokrotnie, że nasz syn pewnie jest gejem. Ale moja mama mówiła: „Antoś będzie miał rodzinę, żonę”. Nie umiała tego zaakceptować. A Ty? Michał: Pomyślałem, że trzeba mu pomóc. Odezwała się moja pedagogiczna pasja, chociaż wtedy pracowałem w mediach. Chciałem, żeby Antek przynajmniej się rozwijał w dobrym kierunku. Co to znaczy „dobry kierunek”? Że nie popadł w narkomanię, alkoholizm? Michał: Jest taki stereotyp gejów, że oni nic nie robią, tylko zmieniają co chwilę partnerów. Bałem się więc, że syn przepadnie, zaginie w tych warszawskich klubach. Ale Antek przez nic takiego nie przechodził. Nie byłeś typem, który rzucał się w otchłań? Antek: Nie, ale do grzecznych też nie należę. Ale nie wchodźmy w te obszary. Michał: Teraz jesteś poukładanym młodym człowiekiem. Chapeau bas przed tobą. I uważam, że teraz nasza relacja jest naprawdę fajna. Mój syn jest dojrzałym facetem. Potrafi zadzwonić, zapytać, co się dzieje u rodziców albo w czym nam pomóc. Nigdy zresztą nie znikał z domu. Antek: Chciałem być wobec was w porządku, bo miałem poczucie, że wy jesteście w porządku wobec mnie. Nigdy się na sobie nie zawiedliśmy. Michał, doceń to, że Twój syn jest wobec Ciebie szczery. Mam kolegę geja, który do dziś, mimo skończonej pięćdziesiątki, ukrywa przed rodzicami swoją orientację. Michał: A oni przyjmują to za dobrą monetę? Tak, bo to inne pokolenie, inny świat. Obyczajowość się zmieniła, zwłaszcza w ostatnich latach. Ale do starszych ludzi to nie dociera. Antek: To prawda. Chociaż całe życie spotykam się z sytuacjami, gdy moi bliscy znajomi ukrywają prawdę o sobie i przeżywają traumę. Miałem też partnerów, których rodzice się wyrzekli. Ale przekonałaś mnie, że trzeba o tym mówić. Głównie po to, aby się zmienił społeczny odbiór LGBT. Bo to nie jest powód, żeby odwracać się od własnego dziecka. Ono zawsze rodziców potrzebuje. Geje najczęściej żyją całkiem zwyczajnie. Przyprowadziłeś do domu swojego chłopaka, przedstawiłeś go rodzicom? Antek: Tak, miałem chyba 20 lat i byłem w stadium imprezowania. Michał: Pojawiali się dziwni młodzieńcy w naszym domu. Antek: To nie były poważne związki. Ale teraz od kilku lat jestem w bardzo poważnym. Michał: Bardzo lubimy Karola. Poznaliśmy się też z jego rodzicami, którzy znają prawdę. Antek: Bo Karol ma dobre doświadczenie ze swoimi rodzicami. Michał: A my cieszymy się, że mieszkacie razem. Najgorsza jest samotność i poczucie odrzucenia. Podobno postanowiliście sobie kupić domek pod Warszawą? Antek: Chcieliśmy mieć swoje własne miejsce, które sami wybudujemy. Michał, a co na to Wasi sąsiedzi? Jeszcze wiele czasu upłynie, zanim nasze społeczeństwo nauczy się prawdziwej tolerancji. Michał: Ja nie wiem nawet, czy się ktoś z nich orientuje, jaka jest sytuacja. Antek nie manifestuje ostentacyjnie swojej seksualności. Antek: A co byś zrobił, gdybym był totalnie zniewieściały, machał rączką i kręcił biodrami? Byłoby to dla ciebie problematyczne? Michał: Myślę, że tak. Ale wtedy bym nad tobą pracował. Antek: Walczyłbyś ze mną? Michał: Tak, walczyłbym, żeby cię przekonać do zmiany zachowania. Antek: Ale wiesz o tym, że ta maniera jest czymś wrodzonym? My chyba jednak doszlibyśmy z tym do ładu. Antek, a co z Twoją przyszłością? Antek: Wiem, że ojciec chciał mieć wnuka, który przejmie nasze nazwisko. Ale to jest niemożliwe. Niestety, mój brat Janek ma dwie córki. Michał: Może któraś z nich zostawi sobie nazwisko Olszańska. A z Antkiem już kilka razy rozmawialiśmy na ten temat, ale dzisiaj w tym kraju adopcja jest niemożliwa. A poza tym mój syn tego nie chce. Antek: Może jednak prawo ulegnie zmianie. Twoje zdanie, tato, na pewno ma na to duży wpływ. Michał: Bo jestem dziennikarzem i osobą publiczną? Ciekawe, jakie listy dostanę po tym wywiadzie? Ostatnio przyszło pismo od stowarzyszenia rodziców dzieci gejów: „My, rodzice… Panie Michale, dziękujemy panu…”. Antek: Bardzo ważne jest, że mój ojciec, specjalista od spraw społecznych, pokazuje się ze mną publicznie. Na dowód, że może być normalnie, może być z miłością. Ze wsparciem, ciepłem i szacunkiem. Chyba najważniejszy jest właśnie szacunek. Antek: I tu nastała epokowa zmiana, bo nie odczuwam braku szacunku w żadnym środowisku. Tylko że ja żyję w Warszawie, gdzie nikt nie musi się ukrywać. Ale może i w Polsce jest postęp. Bo psy szczekają, a karawana idzie dalej. I jest nie do zatrzymania. 1/4 Copyright @Olga Majrowska 1/4 2/4 Copyright @Olga Majrowska 2/4 3/4 Copyright @Olga Majrowska 3/4 4/4 Copyright @Olga Majrowska 4/4 Wikimedia Commons - Uznanie Autorstwa - Na tych samych warunkach CC BY-SA Źródło: Wikimedia Commons - Uznanie Autorstwa - Na tych samych warunkach CC BY-SAMichał Olszański to polski pedagog oraz dziennikarz znany zarówno z radia, jak i Olszański – biografiaMichał Olszański urodził się 29 lipca 1954 roku w Kielcach. W 1977 roku Michał Olszański ukończył pedagogikę na Uniwersytecie Warszawskim w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji. Od tego czasu do 1992 roku zatrudniony był w ośrodku dla trudnej dziennikarską Michał Olszański rozpoczął jeszcze w latach 90. Między 2000 a 2001 rokiem był dyrektorem Programu Trzeciego Polskiego Radia. Z radiową „Trójką” związany jest do dziś. Na jej antenie prowadzi audycje „Trzecia strona medalu” oraz „Godzina prawdy”.Michał Olszański związany jest także z TVP2. Na jej wizji do października 2017 roku prowadził „Magazyn Ekspresu Reporterów”. Poza tym jest współprowadzącym „Pytania na śniadanie”.Michał Olszański – życie osobisteRodzice Michała Olszańskiego, Tadeusz i Barbara, również byli dziennikarzami. Reporter jest od 1977 w związku małżeńskim z Magdą Olszańską, terapeutą i pedagogiem. Para poznała się jeszcze na studiach. Owocem ich związku są dwaj synowie: Antoni i Olszański – wyróżnieniaMichał Olszański w 2003 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, a w 2012 roku otrzymał brązowy Medal „Za zasługi dla obronności kraju”. Poza tym jest laureatem Telekamery Teletygodnia z 2011 za swój program „Magazyn Ekspresu Reporterów”.Michał Olszański – książkiMichał Olszewski jest autorem książki „Godzina prawdy”. Publikacja jest zbiorem rozmów z gośćmi audycji radiowej dziennikarza. Rozmówcami Michała Olszańskiego są między innymi Krystyna Janda, Szewach Weiss i Monika OlszańskiData urodzeniaMiejsce urodzeniaBibliografia Fot.: akpa Fot.: archiwum SE Fot.: akpa Fot.: akpa Fot.: akpa Fot.: akpa Fot.: akpa Fot.: akpa Zobacz następną galerię Ostatni odcinek Przyjaciółek. Anka wróci do Pawła, ale nie przyzna się do zdrady Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Antek Olszewski Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Michał Olszański zaakceptował partnera syna Już niebawem ruszą prace nad filmem poświęconym Violetcie Villas – w diwę wcieli się Michalina Olszańska, młodziutka aktorka z międzynarodowym dorobkiem, która zasłynęła, rozbierając się w niemal wszystkich produkcjach, w jakich zagrała. Aktorka "Barw szczęścia" harowała nago, by zostać Villas! [ZDJĘCIA] Najgolsza polska aktorka prywatnie jest córką pary aktorów: Wojciecha Olszańskiego i Agnieszki Fatygi. To sprawiło, że w domu rodzinnym Olszańskiej zawsze przewijało się dużo dziennikarzy czy filmowców. Z niektórymi rodzice Michaliny zawarli serdeczne – w ich mniemaniu – przyjaźnie. Dziennikarz ujawnił teraz pewne kulisy tych relacji. Bohdan Gadomski, znany i popularny dziennikarz, wspomniał ostatnio na Facebooku swoją zażyłość z Fatygą, dzieląc się ich wspólnym zdjęciem i sugerując, że to "była długoletnia przyjaźń". Pod fotografią głos zabrał pisarz i dziennikarz Andrzej Rodan, który z pewną dozą kpiny wyśmiał tę rzekomą serdeczność. Podobno przyjaźń skończyła się na obiedzie, podczas którego Gadomski doznał afrontu: - [Bohdan – przyp. Red.] Pojechał do niej na wywiad. W trakcie wywiadu przerwa, bo ona razem z mężem musieli zjeść obiad. Bohdana nie zaprosili do stołu. Siedział sam, wyjął swoje kanapki przygotowane przez mamę i jadł. Fatygi nie zrozumieli tej delikatnej aluzji. Dalej żarli schabowe, ha ha ha. Jest to piękne opowiadanie. Brzmi jak anegdota, ale to prawda. - Oczywiście, że ten afront wziął na klatę, ale kiedy mi to opowiadał to się trząsł ze złości. A teraz pisze o długoletniej przyjaźni, to jeszcze mu przypomnę, że od tych długoletnich nawet nie został poczęstowany kawą, czy herbatą. Niech się cieszy, że długoletni nie kazali mu wówczas zapłacić bilet za siedzenie na krześle, ha ha ha ha ha ha ha! East News Syn gwiazdora TVP jest gejem. Olszański szczerze przyznaje: "Nie od razu to zaakceptowałem" East News Michał Olszański to zdecydowanie jeden z najpopularniejszych i najsympatyczniejszych prowadzących śniadaniowy program "Pytanie na Śniadanie". Dziennikarz niezbyt często opowiada o swoim życiu prywatnym, ale teraz zdecydował się na bardzo szczere wyznanie dotyczące relacji ze swoim synem. Michał Olszański w wywiadzie dla przyznał wprost, że nie potrafił zaakceptować tego, że jego syn jest gejem! Zobaczcie, co zdradził Michał Olszański! Co powiedział o swoim synu i jego partnerze? Zobacz także: Katarzyna Nosowska: „Jestem przeciwna aborcji. Akceptuję ludzi, którzy kochają inaczej” Akpa Michał Olszański w rozmowie z opowiedział, jak zareagował, kiedy dowiedział się, że jego młodszy syn jest gejem. Dziennikarz nie ukrywa, że na początku nie potrafił zaakceptować orientacji swojego dziecka - na szczęście syn Michała Olszańskiego mógł liczyć na wsparcie swojej mamy. Nie od razu to zaakceptowałem. Od początku z kolei zaakceptowała to i wyczuwała Magda. Od małego był zabawnym, przebierającym się dzieckiem. Kiedy dotarło do mnie, że jest gejem, zacząłem się zastanawiać jak sobie z tym dać radę. Nie ukrywam, że miałem z Antkiem konflikty na tle tego, jak wygląda, jak się ubiera- Michał Olszański przyznaje w wywiadzie. Jak dziś wyglądają jego relacje z dorosłym już synem i jego partnerem? Zobacz także: Włoska siatkarka spotyka się z reprezentantką Polski! East News Dziennikarz ma świetne kontakty z synem. Jego coming out był dla prezentera cennym doświadczeniem. Co mówi o jego partnerze? (...) Dziś ma 38 lat, jest przystojnym facetem, ogarniętym, bez maniery zachowania w znakomitym, partnerskim związku. Bardzo cenię i lubię jego partnera. Myślę, że gdy człowiek przeżyje to we własnym domu, z bliskimi, to jest cenne doświadczenie, zmierzenia się ze swoimi odwiecznym stereotypem, który masz. Nie mam teraz żadnego problemu z tym, że mój syn jest gejem, nie psuje to naszej relacji ojciec-syn- zdradził w rozmowie z portalem Zobacz także: "Pytanie na śniadanie" z nowym studiem! Robi wrażenie! ZOBACZ Eastnews Jesteście zaskoczeni tak szczerym wyznaniem dziennikarza? Mat. promocyjne Geje w kolejnych edycjach programu "Rolnik szuka żony"? Jest odpowiedź Marty Manowskiej! Geje w kolejnych edycjach programu "Rolnik szuka żony"? Jest odpowiedź Marty Manowskiej! Mamy fragmenty biografii Cristiano Ronaldo! "Przedstawiał swoje dziewczyny matce do akceptacji" Mamy fragmenty biografii Cristiano Ronaldo! "Przedstawiał swoje dziewczyny matce do akceptacji" ONS Kevin Spacey oświadczył, że jest gejem. Odpowiedział też na zarzuty molestowania seksualnego Kevin Spacey oświadczył, że jest gejem. Odpowiedział też na zarzuty molestowania seksualnego Małgorzata Rozenek-Majdan Ślub od pierwszego wejrzenia Trendy w koloryzacji włosów na wiosnę i lato 2022. Te odcienie robią mocne wrażenie Dopamine dressing to najgorętszy trend sezonu. Obłędną koszulę w stylu Małgorzaty Rozenek-Majdan kupisz w Sinsay za 39,99 Klaudia Halejcio w najmodniejszych spodniach tego lata. Podobne kupisz w Sinsay za 35 zł Urszula Jagłowska-Jędrejek Anna Lewandowska w modnym swetrze ponad tysiąc złotych. W Sinsay kupisz podobny za 50 złotych! Aleksandra Skwarczyńska-Bergiel Najmodniejsze buty na wiosenno-letni sezon. Te modele ma w szafie każda it-girl

michał olszański i jego synowie